czwartek, 25 lipca 2013

Rozdział 6

Tak bardzo bałem się tego co usłyszę. Nie widziałem czego mam się spodziewać, a własciwie wiedziałem. Byłem przekonany, że dostanę kosza.
- Harry, posłuchaj... Bo ja, znaczy ty... Harry jesteś świetnym chłopakiem, ale... to trochę za szybko się dzieje. - powiedziała, a ja na chwilę zamarłem. Nie przekreśliła mnie.
- Czyli, że mam szanse ? - zapytałem dla pewności.
- Pewnie, że masz szanse Harry. Nawet bardzo duże, ale zwolnij troszkę. - powiedziała, a ja się uśmiechnąłem.
- Dzięki Lily. - powiedziałem i ją przytuliłem.
- Nie dziekuj, ale wiesz... Mógłbyś się ubrać. - powiedziała i się zarumieniła, a ja się zaśmiałem. To było słodkie.
Wyszła z mojego pokoju, a ja z wielkim uśmiechem położyłem się na łóżku, ale długo nie poleżałem, bo babcia wołała nas na obiad. Szybko założyłem jakąś koszulkę i zszedłem po schodach.
- Siadaj Harry. - wskazała mi krzesło obok Lily.
- Babciu, Ally do nas wpadnie na obiad, zaprosiłem ją. - powiedział Leo.
- To wspaniale. Cudowna dziewczyna. Ale po wakacjach jedzie do Londynu.. - powiedziała staruszka, a Leo i Lily spojrzeli na siebie.
- Skąd wiesz ? - zapytała dziewczyna
- Rozmawiałam z jej babcią. - odpowiedziała staruszka, a Leo wstał i wyszedł.
- Leo ! - zawołała za nim Lily i też wybiegła.
- Ehh te dzieciaki. Harry mam nadzieję, że lubisz gołąbki ? - spojrzała na mnie pytająco.
- Nie wiem co to, ale spróbuję. - odpowiedziałem.
Po obiedzie wyszedłem do ogrodu. Leo i Lily siedzieli pod drzewem i rozmawiali. Nie chcąc im przeszkadzać odwróciłem się z zamiarem odejścia.
- Chodź do nas Harry ! - zawołała dziewczyna. Usiadłem z nimi w cieniu dużego drzewa i lekko uśmiechnąłem.
- Nie powiedziała mi... Przez cały rok związku nie powiedziała, że chce dalej uczyć się w Londynie. - powiedział Leo. Chłopak był załamany. Było mi go szkoda.
- Spokojnie braciszku. Pogadam z nią. Ty też powinieneś. - powiedziała Lily.
- Nie chcę z nią narazie rozmawiać. - powiedział Leo.
- Zostań z nim Harry. - powiedziała do mnie i poszła do domu.
- Dlaczego mi nie powiedziała ? - zapytał cicho
- Nie wiem Leo. Może miała jakiś powód. Może nie była pewna wyjazdu i nie chciała cię martwić. - powiedziałem.
- Idę się napić. Idziesz ze mną ? - zapytał wstając.
- Idę. - odpowiedziałem i poszliśmy do centum wioski. W jakimś sklepie kupiliśmy dwie butelki wódki i poszliśmy do lasu, na polankę, na której zrobiliśmy sobie ognisko.
Powoli opróżnialiśmy butelki rozmawiając o problemach i dziewczynach. Gdy butelki były już puste, a my ledwo siedzieliśmy zadzwonił telefon Leo.
- W lesie. - powiedział i się zaśmiał do słuchawki.
- Niee... Ja nie piłem. - zaprzeczył.
- Dobrze siostrzyczko. Wiesz... Nawet gdybym chciał iść, to raczej nie dałbym rady. - powiedział i się rozłączył.
- Ale się spiliśmy. - powiedział i oboje się zaśmialiśmy. Nawet nie zauważyłem kiedy zrobiło się ciemno. Po chwili usłyszałem głosy.
- Leo... Ktoś tu idzie. - powiedziałem
- Co ? To gwałciciele ! - krzyknął i oboje zaczęliśmy krzyczeć.
- Jak dzieci... - znajomy głos nad głowę. Podniosłem wzrok i zobaczyłem anioła. Ciemne włosy, ciemne oczy, a twarz oświetlało jej światło księżyca.
- Chodź Harry. Mikey weź Leo. - powiedziała i wyciągnęła do mnie rękę.
- Jesteś aniołem ? - zapytałem
- Tak. Chodź ze mną. - powiedziała śmiejąc się. Z trudem, ale podniosłem się i z pomocą anioła dotarłem do domu Lily.
- Wiesz aniele... Jesteś piękna, ale ja tam wolę Lily... A swoją drogą jesteś do niej tak podobna... - powiedziałem, sam nie wiem co. Pijany mówiłem to co myślałem.
- Wolisz Lily ? - zapytała śliczna dziewczyna.
- Tak. Jest śliczna i do tego taka cudowna... Chyba się w niej zakochuję wiesz ? A możesz mi powiedzieć co ona o mnie myśli ? Jesteś aniołem. To powiesz ? - zapytałem, a ona się zaśmiała.
- Ona bardzo, ale to bardzo cię lubi, ale nie mów, że ci powiedziałam. - powiedziała i pomogła mi dostać się na łóżko. Potem wyszła, a ja zasnąłem.
Obudziłem się z ogromnym bólem głowy. Wspomnienia z wczoraj zaczęły do mnie wracać. Pamiętałem wszystko do momentu telefonu Leo. Podniosłem się i doprowadziłem do porządku, a potem postanowiłem zejść na dół.
W kuchni siedziała Lily i gdy mnie zobaczyła się zaśmiała i podała mi wodę i jakąś tabletkę.
- Weź. Leo zaraz zejdzie. On już jakoś funkcjonuje. - poinformowała mnie i znów się zaśmiała.
- Hej. Też umierasz ? - zapytał mnie Leo i usiadł na krześle obok. Przytaknąłem.
- Co wam strzeliło do głowy, żeby tak chalać ? - zapytała Lily.
- Ja topiłem smutki. - przyznał Leo.
- A ja nie chciałem, żeby Leo pił sam. - powiedziałem, a ona westchnęła.
- Jak dzieci... Leo masz jeszcze dziś do pogadania z Ally, a Harry idzie ze mną. - powiedziała i wstała, a potem pociągnęła mnie za rękę na dwór, gdzie minęliśmy Ally. Dziewczyna posłała nam uśmiech i weszła.
- Jesteśmy skazani na siebie, bo Leo i Ally mają do pogadania, a Mike chce nacieszyć się towarzystwem siostry. - powiedziała, a ja się uśmiechnąłem.
- A Tony ? - musiałem zapytać.
- Tony dziś pojechał z rodzicami Ally do jakiejś ciotki. - odpowiedziała.
Razem śmiejąc się ruszyliśmy polną dróżką. Nie przypuszczałem, że na tym wyjeździe spotkam tak wspaniałych ludzi. Ta trójka przyjaciół trzyma się razem, mają coś, czego ja nigdy nie miałem. Mają przyjaciół, na których zawsze mogą liczyć. Ja musiałem zawsze radzić sobie sam. Teraz, gdy oni są obok, gdy wiem, że moge na nich liczyć wszystko stało się łatwiejsze.
- Opowiedz mi coś o sobie. - poprosiła.
- Pytaj. Odpowiem na każde pytanie. - powiedziałem.
- Na każde ? - zapytała i przygryzła dolną wargę, wyglądała przy tym tak seksownie.
- Na każde. - zapewniłem, a ona się zaśmiała.
- Co lubisz robić ? - zapytała
- Śpiewać, a czasem gram na gitarze, do tego uwielbiam tatuaże. Mam ich sporo. - powiedziałem, a ona się uśmiechnęła.
- Nadal ci przykro z powodu zespołu prawda ? - zapytała.
- Taak. Wiesz... Znam was dopiero tydzień, a traktujecie nie lepiej niż oni, a ich znam 3 lata. - powiedziałem, a ona lekko się uśmiechnęła.
- Należysz do naszej paczki Harry. To normalne. - powiedziała, a ja obiąłem ją ramieniem.
- Mam dosyć tego traktowania mnie jak marionetki. Chciałbym, żeby zawsze było jak teraz. - powiedziałem.
- Myślałeś o odejściu z zespołu ? - zapytała, a ja lekko skinąłem głową.
- Tak, ale zawsze się powstrzymuję, bo nie chcę, żeby zespół się rozsypał. - powiedziałem.
- A może powinieneś pomyśleć o sobie ? - zapytała.
- To nie jest takie proste Lily... - westchnąłem.
- Wiem Harry, ale te najważniejsze decyzje nigdy nie są proste. - powiedziała
- tak... Co tam z Leo i Ally ? Gadałaś z nią ? - zapytałem
- Tak. Ally chciałaby, żeby Leo jechał z nią. - powiedziała i lekko się uśmiechnęła.
- I co o tym myślisz ? - zapytałem
- Kochają się. Leo jest gotowy za nią skoczyć w ogień, a ona za nim. Też bym tak chciała wiesz ? - powiedziała i uśmiechnęła się lekko.
- Znajdziesz kogoś takiego. Nie martw się. - powiedziałem.
Wieczorem, gdy zaczęły nas gryźć komary wróciliśmy, a na schodach siedział Tony. Weszliśmy w trójkę do domu. Lily i Tony weszli do kuchni, a ja nie mogąc się powstrzymać stanąłem pod drzwiami i podsłuchiwałem. Przez dłuższą chwilę panowała tam cisza, a potem usłyszałem krzyk Lily.
- Co to miało być ?
- Nie mów, że tego nie chciałaś. - prychnął Tony,
- Nie ! Nie chciałam ! - syknęła
- Jeszcze tego nie wiesz, ale chciałaś. - powiedział
- Daj mi spokój ! - Nie dam ci spokoju Lily ! - Jednak jesteś dupkiem !
- A on ? On nie jest ?
- Wyjd
ź ! - krzyknęła. Szybko się oddaliłem od drzwi i poszedłem do swojego pokoju.

Nie minęło 10 minut, a ktoś zapukał, a po chwili w drzwiach stanęła Lily, a potem podeszła i przytuliła się do mnie.
- Nienawidzę go. - syknęła.
- Co ci zrobił Lily ? - zapytałem, ale nie usłyszałem odpowiedzi.
- Pocałuj mnie. - powiedziała, stałem przez chwilę sparaliżowany.
- Co ? - zapytałem
- Pocałuj mnie. - powtórzyła.


____________________________
I kolejny rozdział :D

Dedyk dla Dominiki :)
I na twoim blogu Zayn i Meg mają być szczęśliwi !


I jak wam się podoba rozdział ?
Pisałam go na szybko, bo nie miałam kiedy ;)

Jak myślicie czy coś będzie między Lily a Hazzą ?
Myślę, że chyba jednak trochę skrócę to opowiadanie. ;)
Będzie około 15-20 rozdziałów :)

Ten troszkę krótszy, ale następny będzie dłuższy. Obiecuję :D

Nie wiem jak wy, ale ja nadal jaram się teledyskiem do Best Song Ever ;)
Marcel *_*
Albo Veronica :)

No to co tam wam jeszcze napisać...
Jak tam wam mijają wakacje ? Byłyście gdzieś, a może dopiero jedziecie ?
Ja nigdzie nie byłam i raczej nie pojadę :(
No ale trudno :D


Linki do waszych blogów podawajcie w zakładce "Wasze Blogi", wtedy na 100% wejdę i skomentuję. :D


Kocham was ♥

Mwahh <3

9 komentarzy:

  1. Dedyk dla mnie?
    Z jakiej okazji?
    Nawet nie wiesz, jak mi miło ; )
    Co do rozdziału, to bombowy. Mam nadzieję, że Harry i Lily będą razem. Pasują do siebie.
    Nie bój się, Zayn i Meg jeszcze będą szczęśliwi, ale to trochę potrwa.

    Zapraszam do siebie: http://niektore-sny-sie-spelniaja.blogspot.com/

    Dominika.

    PS. Kocham Cię ♥♥♥ hehehe

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział superowy, genialny, świetny, boski, cudowy... mogłaym tak wymieniać bez końca.
    Pocałują się?? Znowu?? Tak!
    Powiedz, że oni będą razem... muszą.
    A i zapomniałabym. Dziękuję za dedyk :D Nie spodziewałam się. Kochana jesteś.
    Buziaki <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zwykle super :)
    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozdział genialny ;)Aż nie mogę doczekać się następnego ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Taak!
    Pocałuj ją!Teraz! *___________*
    Na pewno ta świnia Tony się do niej dobierał -,-
    Nie jestem pewna czy Hazz ją pocałuje,ale mam nadzieję ze tak :D Byliby taką świetną parą *_*
    To w lesie było dobre xd Nie ma to jak się nachlać bo nie chcę sie aby kumpel pił sam xd Och Harry,Harry <3
    Jak ty kobieto możesz kończyć w takich momentach? Kiedyś cię zabiję,obiecuję ;D
    Ja też dalej się jaram BSE *_* Marcel i Leeroy <333
    Cóż nie pozostaje mi nic innego jak czekać na nexta :D
    Koocham <33
    Weny ;*
    Ms.Malik

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooooooo co ja robilam kiedy Ty dodawalas ???
    Pewnie jadlam :P
    Matko to jest gorsze niz narkotyki.... nie zebym cos o tym wiedzialam :P :P
    Czytam i czytam i czytam a tu nagle koniec.
    Mam nadzieje, ze nie wezmiesz przykladu ze mnie i dodasz nowy rozdzial juz niedlugo, bede czekac :***
    Domii Styles

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matko zapomnilam, MUSZA SIE POCALOWAC !!!! :p

      Usuń
  7. *Yaaay* Świetny rozdział *.*
    Z resztą jak wszystkie.
    Scenka z wódką była świetna.
    Niech się pocałują!!!!! :P
    Pozderki ♥
    Jade xx

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam *__* Rozdział jak zawsze jdgdjdgdbchcbids=)
    Lily i Harry mają być razem! :D

    OdpowiedzUsuń