sobota, 26 października 2013

Rozdział 17

 Zaraz po śniadaniu Lily poszła do Ally pomóc jej w pakowaniu, a ja usiadłem przed TV. Leo i dziadkowie wyszli jeszcze wcześniej, bo pojechali do jakiejś ciotki, czy kogoś innego, swoją drogą nie wiem kogo, ale mniejsza o to.
 Mimo dużej ilości kanałów nie znalazłem nic dla siebie i zrezygnowany włączyłem na MTV.
- Popularny zespół One Direction prawdopodobnie przeżywa kryzys. Młodzi piosenkarze coraz rzadziej pokazują się razem, a Harry Styles nawet wyjechał z miasta. Do tego świat obiegła informacja, że Zayn Malik zaręczył się z Perrie Edwards wokalistką zespołu Little Mix. Czy chłopak porzuci zespół, aby wieść spokojne życie z narzeczoną ? Zagadkowy wyjazd Harry'ego Styles'a to temat numer jeden. Fani zespołu zaczynają się martwić o piosenkarza, który od prawie miesiąca nie pojawił się w Londynie ani innym miejscu, gdzie mogliby go spotkać fani. Co dalej z One Direction ? Na tę chwilę nie wiemy i mamy nadzieję, że to tylko plotki, bo są świetni. Teraz na antenie One Direction - Best Song Ever. - powiedziała jakaś prezenterka i zaczęła lecieć nasza piosenka.
 Media zaczynają się tym interesować... Nie jest dobrze. Wiem jacy oni są. Gdy tylko wrócę do Londynu nie będę miał życia, a gdy pojawię się tam z Lily, to już całkowicie wszystko się zmieni.
 Westchnąłem i wszedłem na TT.


"I never understood
 What love is really like
 Falling from the first time
 Looking in your eyes  "

 Pod moim tweetem posypało się wiele odpowiedzi, ludzie byli zdziwieni i nie do końca to rozumieli. Pytali, czy się zakochałem, czy mam dziewczynę itd.
"Jest piękna i tylko moja ;) Kocham ją <3 Mam nadzieję, że to zaakceptujecie"
 Gdy tylko napisałem ten tweet znów rozpętało się piekło, nie mogłem się połapać w interakcjach, więc przeczekałem chwilę i dopiero wtedy zajrzałem w mentions.
- Mogło być gorzej... - mruknąłem sam do siebie i lekko się uśmiechnąłem. Większość życzyła nam szczęścia, ale pojawiło się też kilka wpisów nie miłych dla Lily...

"Dziękuję wszystkim, którzy akceptują mój wybór. Jestem teraz szczęśliwy. Nareszcie... "
 Trochę sobie nagrabiłem ogłaszając to, ale nie mogłem się już powstrzymać, teraz musiałem tylko jeszcze pogadać o tym z Lily.
 Dziewczyna wróciła do domu zaledwie godzinę później i była w świetnym humorze, sam się uśmiechałem, gdy widziałem ją taką szczęśliwą.
- Napisałem o nas na TT. - powiedziałem, a ona spojrzała na mnie zaciekawiona
- A co na to inni ? Harry, wiesz... Musisz myśleć też o innych, jesteś w zespole. Nie chodzi mi o to, że jestem zła czy coś, bo nie jestem, cieszę się, że to zrobiłeś, ale co na to chłopaki z zespołu, menager, fani ? - zapytała
- Nie obchodzą mnie oni. - powiedziałem i pociągnąłem ją na swoje kolana.
- Kocham cię Harry. - powiedziała patrząc mi w oczy.
- Wiem Lily. Ja ciebie też kocham. - odpowiedziałem i cmoknąłem ją w usta.
- Chodź na spacer. - powiedziała i pociągnęła mnie za rękę w stronę drzwi.
- Nie chce mi się. - mruknąłem
- No chodź, muszę łapać słońce póki mogę, bo w Londynie tylko pada !- powiedziała ciągnąc mnie za rękę. Na jej słowa zatrzymałem się.
- Czyli jedziesz ze mną? - zapytałem, a ona kiwnęła głową. Szeroko się uśmiechnąłem i przytuliłem ją do siebie.
- To idziemy. - powiedziałem. Poszliśmy na ten sam pagórek na którym rozmawialiśmy tego dnia, w którym się poznaliśmy. Zdjąłem koszulkę, bo było gorąco i położyłem się na trawie, Lily też się położyła i patrzyła na mnie z uśmiechem.
- No co ? - zapytałem głupio po pewnym czasie.
- Nic Curly Boy, zupełnie nic. - odpowiedziała.
 Nagle zadzwonił mój telefon, wyjąłem go z kieszeni i zobaczyłem na wyświetlaczu numer Zayn'a. Zaczyna się...
- Cześć Zayn. - powiedziałem wesoło do słuchawki.
- Cześć młody. Zaszalałeś na TT. - powiedział, a ja się uśmiechnąłem i spojrzałem na Lily, usiadła i zaczęła robić wianek, zaśmiałem się widząc jej minę, gdy coś jej się nie udało.
- Troszeczkę. - powiedziałem do telefonu. - Dobrze ci idzie skarbie. - zachichotałem, a Lily uderzyła mnie w ramię.
- Co wy tam robicie ? - zapytał Zayn.
- Masz Curly Boy. - powiedziała Lily i podała mi gotowy wianek.
- A wiesz... Leżymy sobie na łące Zayn. - powiedziałem i założyłem sobie wianek.
- Musisz mi wysłać wasze zdjęcie, no wiesz... Zobaczyć czy jakaś ładna jest. - powiedział
- Jest śliczna. - zapewniłem go, a Lily się zaczerwieniła.
- A nie będę ci wysyłał zdjęć, bo zobaczysz ją jak wrócę do Londynu. - powiedziałem.
- No... Robi się poważnie. - powiedział
- Tak. A co tam u ciebie i Pezz ? - zapytałem
- A wiesz... Nie możemy się dogadać co do terminu ślubu, jak nie my mamy koncert czy trasę, to ona. - westchnął
- Jakoś się dogadacie. - zapewniłem go.
- Nie przeszkadzam już wam. Napisz o której będziesz w Londynie, to pojadę po ciebie na lotnisko. - powiedział.
- Okey. Cześć Zayn. - powiedziałem i się rozłączyłem.
- Harry... Co na to fanki ? - zapytała po jakimś czasie leżąc z głową na mojej klatce piersiowej.
- Całkiem dobrze, większość się cieszy. - powiedziałem
- To dobrze. - powiedziała
 Uśmiechnąłem się tylko i zacząłem bawić się jej włosami, Była urocza. Cieszyłem się, że świat już wie, teraz nie będę musiał tego ukrywać. Lily jest najlepszym co mnie w życiu spotkało.
- Spróbuj pogodzić się z chłopakami z zespołu. - powiedziała nagle
- Co ? - zapytałem
- Zależy ci na śpiewaniu, na fanach... Spróbuj się z nimi pogodzić. - powiedziała
- A czy ty dasz radę ? Wiesz... Być dziewczyną gwiazdy ? - zapytałem
- Harry... Spróbuję. Dla ciebie. - powiedziała podnosząc się i patrząc mi w oczy.
- Nie wiem czy to da się naprawić Lily... Teraz już chyba jest na to za późno. - powiedziałem również siadając.
- Musisz spróbować. - powiedziała i wstała wyciągając do mnie rękę, gdy też stałem lekko się uśmiechnęła.
- Wracamy ? Muszę zacząć pakowanie. - mruknęła.
- Tak. Ja też. - zaśmiałem się.
 Zostały 3 dni. 3 dni w tym niesamowitym miejscu. Objąłem dziewczynę ramieniem i ruszyliśmy w drogę powrotną. Samochód Leo stał przed domem, a dziadek siedział na ławeczce i czytał gazetę.
- A wy gdzie byliście ? - zapytał gdy nas zobaczył
- Na spacerze dziadku. - odpowiedziała Lily
- Leo mówił, że nas zostawiasz kwiatuszku. - powiedział do dziewczyny, a ona usiadła obok staruszka.
- Tak dziadku... Harry idź do środka. - powiedziała, kiwnąłem głową i zostawiłem ich samych.
 W środku babcia przygotowywała kolację, więc pomogłem jej i po zaledwie 20 minutach wszystko było gotowe. W międzyczasie dołączył do nas Leo i zaczęliśmy gadać o jakimś pożegnalnym ognisku, na co babcia się zaśmiała i zaczęła opowiadać jak wyglądały ogniska za jej czasów.
 Słuchałem jak zaczarowany opowieści staruszki i z każdym kolejnym zdaniem byłem coraz bardziej zdziwiony. Zawsze wiedziałem, że ta kobieta jest jedyna w swoim rodzaju, ale po tej opowieści jestem jeszcze bardziej utwierdzony w przekonaniu, że Leo i Lily mają najwspanialszą babcię pod słońcem. Oczywiście moja babcia też jest cudowna, ale nigdy wywijała takich numerów.
 Gdy do środka weszła Lily i jej dziadek wszyscy zabraliśmy się za jedzenie posiłku. Babcia była zdecydowanie najlepszą kucharką jaką znam, mam tylko nadzieję, że moja mama się za to nie obrazi.
- Babciu, jak tylko będę miał trochę wolnego, to przyjadę, bo nie wytrzymam długo bez twojej kuchni. - powiedziałem
- I dobrze Harry. Zawsze chętnie cię tu przyjmę. - powiedziała
- Rozleniwiłem się tu za bardzo... Nie gotuję, nie sprzątam... Ciężko będzie wrócić do dawnego trybu życia. - zaśmiałem się.
- Przesadzasz. - powiedziała Lily.
- Wcale nie. Przez ten miesiąc nic nie robiłem. - powiedziałem
- Przecież moja siostrzyczka też jedzie, więc wiesz... będzie prać, gotować, sprzątać. - zaśmiał się Leo
- Tatusiowi ? Serio ? A co ja jestem ? - prychnęła, a ja się zaśmiałem
 Po kolacji usiedliśmy przed TV, a dziadkowie rozmawiali w kuchni.
- Rozumiecie to ? Jeszcze 3 dni. - powiedział nagle Leo
- Tak... Jakoś nie dociera to do mnie wiecie ? - Lily spojrzała najpierw na Leo, potem na mnie i wstała
- Zacznę się pakować. Wam też radzę. - powiedziała i poszła na górę.
- Mówiłem, że będzie dobrze. - powiedział Leo i poklepał mnie po ramieniu.
- Taa... Leo ? Dzięki za wszystko. - powiedziałem, a on kiwnął głową i poszedł na górę.
 Sam też wszedłem do swojego pokoju i do walizki włożyłem sporo ubrań, zostawiłem tylko te, których będę jeszcze używał. Gdy skończyłem poszedłem do łazienki wziąć prysznic.
 Potem usiadłem na łóżku z laptopem i zalogowałem się na TT, w międzyczasie Leo przyniósł mi aparat ze zdjęciami z pobytu tutaj, zrzuciłem zdjęcia na laptopa i jedno z nich, na którym jesteśmy wszyscy. Ja, Lily, Leo, Ally, Mike, Dionne, Carmen i Tony wrzuciłem na TT z podpisem : "Best month ever ! <3 Love You Guys"
 Swoją drogą to kompletnie nie wiem co u Mike'a i Dionne, ale dziewczyna chyba wyjechała... Muszę jutro z nim pogadać, bo przecież ostatnio go zaniedbałem. No i muszę coś wymyślić co do Tony'ego. Nie daje mi spokoju to, że ja tak go traktowałem, a on nie miał w życiu łatwo. Lily od początku miała rację...
 Odpisałem na kilka wiadomości na TT, dałem kilku osobom follow i postanowiłem zrobić TC. Mówiłem do kamerki od około 20 minut, gdy drzwi mojego pokoju otworzyły się i w nich pokazał się Tony. Byłem tak zdziwiony, że omal nie spadłem z łóżka.
- Zaczekajcie chwilę. - powiedziałem i wstałem
- Chodź na dół. - powiedziałem do chłopaka. Wszyscy już spali, a jego wpuścił Leo.
- Wiesz... Może masz rację... Głupio wyszło. - powiedział
- Taa... Od początku nie było za ciekawie. - przyznałem, a on się uśmiechnął.
- To co ? Zgoda ? Lily jest szczęśliwa z tobą, a ja to szanuję. - powiedział i wyciągnął do mnie rękę.
- Zgoda. - powiedziałem.
- Tony... Chcesz się czegoś napić? - zapytałem
- Nie no co ty. Późno jest, ty chyba jesteś zajęty. Innym razem. - powiedział i wyszedł, a ja wróciłem do TC.
- Jestem z powrotem. - powiedziałem.
- Hazz ! - zapiszczała Lily wbiegając do mojego pokoju, zaśmiałem się tylko.
- Co ? - zapytałem
- Tam jest mysz. - powiedziała, a ja parsknąłem śmiechem.
- Nie śmiej się! Ja się boję. - mruknęła
- Kto to ? To Lily, moja dziewczyna. - powiedziałem do laptopa.
- Idę do Leo. Ty się ze mnie śmiejesz. - powiedziała obrażona i wyszła, a ja pokiwałam głową z niedowierzaniem.

__________________________________
Hej !
Rozdział miał być wcześniej, ale byłam chora i nie miałam do tego głowy.
Jak widzicie koniec części pierwszej coraz bliżej.
Rozdział 20 będzie ostatnim rozdziałem części pierwszej ;p
Od was zależy ile rozdziałów będzie miała część druga.
Niepokoi mnie liczba komentarzy.
Tylko 3...
Więc postawię wam teraz warunek.




NEXT ZA 4 KOMENTARZE


Dziś mam do was tylko jedno pytanie:
Zdziwieni zachowaniem Tony'ego ?

Rozdział miał być wczoraj, ale miałam zbyt wiele wrażeń, najpierw teledysk Little Mix, który swoją drogą jest genialny, a potem Story Of My Life naszych chłopców.
Ja jak usłyszałam tą piosenkę pierwszy raz to się rozbeczałam. Ona jest piękna, no dosłownie PER-FECT ! <3
Jak wasze wrażenia po SOML ?

Wiecie, że zaraz koniec października ?
Czyli to już 2 miesiące szkoły ;o
Niedługo święta <3
No za dwa miesiące, ale to niedługo ;)
A za miesiąc album chłopców <3
Ogólnie listopad jest super zauważyliście ?
Album Avril, Album The Wanted, koncert ROOM 94, płyta chłopców <3
No super <3

Ale się rozpisałam xD

Nie będę przynudzać ;)
Macie tu jeszcze Hazzusia za dawnych czasów ( no może nie tak dawnych), żeby powspominać. ;')


 

8 komentarzy:

  1. Powspominam se trochę xd
    Rozdział super <3
    Czekam na next.
    P.S - SOML jest booskie *-*
    ~Claudia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Te dawne czasy....
    Aż się zebrało na wspomnienia.
    Co do Tony'ego, to strasznie zdziwiło mnie jego zachowanie... Czy on coś knuje?
    Zresztą, nie ważne.
    Czekam na next.

    Dominika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Świetny *-*
    Aww.. Hazzuś *______*
    SOML jest asjchbdsgxkfw ♥♥♥
    Czekam na nn. ;)
    Kocham ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Suuper
    No tak myszy straszna rzeczy
    Harry jak mogłeś śmiać się z własnej dziewczyny.
    Rozdział jest super jak wspomniałam na początku
    SOLM- ja po prostu wymiękam.
    Czekam na nn
    Widać nie tylko ja choruje
    http://kochaj-zyj-marz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialny jak zawsze :) Super, że Lily zdecydowała się jechać z Harry'm. Ciekawa jestem jak będzie gdy pojawią się w Londynie.
    SOML jest najwspanialszą piosenką i nadal się nią jaram. Zakochałam się w niej.
    Czekam na next i zapraszam do siebie na nowy rozdział.

    http://1d-give-love-to-work.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny ;]
    Lily i Hazz *.*
    Słodko ♥
    Czekam na nn ;)
    Weny ;**

    OdpowiedzUsuń
  7. genialny. <3 nie wiem co innego napisać. :)
    zapraszam na nowy rozdział http://one-direction-in-our-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń